[4x22] Chuck Versus Agent X

Tutaj prowadzimy dyskusję na temat odcinków 4 sezonu.
Regulamin forum
1. Spoilery do następnych odcinków umieszczamy w tagach [spoiler*]Treść spoilera[/spoiler*] (bez gwiazdek).
2. Zakaz pisania postów z prośbami o napisy.
3. Mile widziane są rozbudowane posty na temat poszczególnych odcinków oraz głos w ankiecie.
4. Posty jednozdaniowe zazwyczaj są usuwane do kosza.
5. Download odcinków znajduje się w tym dziale.

Ocena odcinka (1-10)

10
44
80%
9
10
18%
8
0
Brak głosów
7
0
Brak głosów
6
1
2%
5
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
1
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 55

[4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: afgani » 3 maja 2011, o 18:19

Początek był bardzo interesujący aż mnie współczucie wzięło jak ten biedny facet oberwał od pięknej agentki. :D
Potem no cóż było mnóstwo śmiechu i zabawnych sytuacji. Dziwi mnie tylko, że Vivian wspominała w poprzednich odcinkach, że jej ojciec bał się tylko Agenta X a okazało się, że on nim jest, więc czegoś tu nie kumam... bał się samego siebie?
Co do imprez państwa młodych podobał mi się ten cały pomysł z owijaniem Sarah w suknie z papieru toaletowego bodajże :D A jak Chuck i reszta wylądowali w tym Las Vecas to już miałam takiego śmiecha, że musiałam przerwać na kilka minut seans. Potem to już kompletnie rozłożyła mnie matka Volkoffa i ta mina Casey'a jak zaczęła strzelać do tych "brzydali" a na koniec jeszcze miała radochę, że wysadziła własną chatę... tego się nie spodziewałam. I zauważyłam, że Sarah znowu użyła innego akcentu, to było nawet uroczę :P
No i wreszcie Chuck wyznał Ellie prawdę o tym, że jest nadal szpiegiem i że ma Intersekta w głowie. Choć w tym momencie jestem zawiedziona, bo spodziewałam się bardziej stanowczej postawy ze strony Ellie.. nie wiem może liczyłam na to, że Ellie da mu plaskacza. W każdym razie dobrze, że nie postanowili dalej ciągnąć wątku kłamstw w serialu.
I pojawiła się bardzo dobra muzyka, co moje uszy wychwyciły :D

Odcinek na 10 :P
Awatar użytkownika
afgani
 
Posty: 1242
Rejestracja: 7 gru 2010, o 20:40
Lokalizacja: Corby
Online: 121d 9h 11m 9s
Otrzymał podziękowań: 105 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Chuck Sarah
Obecnie oglądam: WSZYSTKO
    Windows XP Firefox

[4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: damnlolz » 3 maja 2011, o 18:42

Zaskakujące rozwiązanie tajemnicy Agenta X. Nikt się nie spodziewał, że może to być Volkoff. Na plus namiestniczka panny Volkoff :) oraz powrót Jeffster. Humoru było sporo, szczególnie uśmiałem się na akcji z mamuśką Volkoff i z tekstu Casey'a, że jest matką, której nie miał :D Po wieczorze kawalerskim spodziewałem się czegoś więcej, szczególnie dlatego, że zaplanował go Captain Awesome, a tu proszę, spieprzył. Za to u dziewczyn Eleonora zaszalała :P
Cieszę się, że te fakty są takie "w cały świat", bo będzie można je uporządkować w 5 sezonie :twisted:

CMP, hm ja ten tekścior z ołowiem przetłumaczyłem sobie: "Wypchajcie się ołowiem dranie!"
A wy tak od razu wulgarnie... :P Może i to wasze tłumaczenie brzmi lepiej, bo jest bardziej zaskakujące, w końcu chcieli przedstawić Mamę X jako hardcorową babcię :D
Awatar użytkownika
damnlolz
Assman
 
Posty: 37
Rejestracja: 18 mar 2011, o 15:29
Online: 2d 18h 32m 17s
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Morgan
    Windows XP Chrome

Re: [4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: denis0011 » 3 maja 2011, o 19:40

Kotisco pisze:10/10. Świetny odcinek.

Chyba nikt nie spodziewał się, kto na prawdę jest Agentem X. Powstało wiele pytań, które pewnie pozostaną do końca sezonu. Przede wszystkim - dlaczego Volkoff miałby się bać... siebie?

Wątek z babcią genialny i świetne teksty Casey'a. Akcja z kataną również. .

Fakt, że było trochę mało z wieczoru kawalerskiego i panieńskiego, ale gdyby było więcej, to odcinek byłby trochę nudny. Pojawiło się dużo akcji i humor.


Volkoff może bać się samego siebie, ponieważ może Orion testował na nim Intersecta i on zwariował, może Volkoff jest tak naprawdę dobry a błędy w 1 wersji sprowadziły go na złą stronę.

No i hardcorowa babcia dała popis :D
Awatar użytkownika
denis0011
NerdHerd
 
Posty: 73
Rejestracja: 1 lis 2010, o 21:14
Lokalizacja: Zabrze
Online: 1d 2h 23m 44s
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck
Obecnie oglądam: Chuck,Partnerki, Royal Pains,
    Windows 7 Firefox

Re: [4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: Kotisco » 3 maja 2011, o 21:23

denis0011 pisze:Volkoff może bać się samego siebie, ponieważ może Orion testował na nim Intersecta i on zwariował, może Volkoff jest tak naprawdę dobry a błędy w 1 wersji sprowadziły go na złą stronę.

No i hardcorowa babcia dała popis :D

Całkiem możliwe.
Pojawia się kolejny pytanie - czy Frost o tym wiedziała?

W każdych ostatnich odcinkach serii pojawia się wiele pytań. Po obejrzeniu odcinka zawsze siedzę 5 minut i się zastanawiam na tymi pytaniami.
Awatar użytkownika
Kotisco
Assman
 
Posty: 58
Rejestracja: 15 mar 2011, o 20:58
Online: 28d 11h 20m 21s
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: Fan
    Windows 7 Chrome

[4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: UrdnotWrex » 3 maja 2011, o 21:28

OK , zdecydowanie coś jest nie tak, coś jest na rzeczy! Kolejny odcinek bez pocałunków, bez uścisków itp? Chemia umarła na dobre, zero chemii! Bez tego serial traci 50 procent na atrakcyjności. Romans, jaki romans do cholery! Na miłość boską przecież oni biorą ślub, zero romansu. Czy to wina aktorów?, tz. jakieś spięcia w realu, albo po prostu aktorzy się wypalili, szczególnie Zac, który mam wrażenie gra bez jakiejkolwiek pasji, zaangażowania...eh rutyna. Wystarczy obejrzeć jakikolwiek epizod z sezonu 1 czy 2 i porównać jego grę z tą w 4, przepaść!.

Co do najnowszego odcinka, bardzo dobry, jeden z naj. w tym sezonie. Sporo akcji, szczególnie na uznanie zasługuje scena w domu Agenta X i babcią która jak widzę nie tylko mi zaimponowała, Casey definitywnie był pod wrażeniem wyczynów staruszki, a jego tekst "jak matka której nigdy nie miałem" (chyba tak to szło:]) mnie zmiażdżył. Wieczory, zarówno kawalerski jak i panieński poniżej oczekiwań, szczególnie Sary, spodziewałem się czegoś więcej. Końcówka, Agent X to Volkoff....wow, nigdy bym na to nie wpadł, zaskoczyli mnie, +1 do ogólnej oceny za to. Ok, czas na ocenę, w pełni zasłużone 9 w skali od 1 do 10.

I jeszcze na koniec. Swego czasu fani narzekali, że w Chucku jest za dużo romansu, szczególnie po tym gdy Chuck w końcu wygrał Sare i mieli rację, momentami było strasznie cukierkowo, ale coś wam powiem, bez jest ZNACZNIE gorzej! Liczę, że to się zmieni, przynajmniej na ostatni odcinek
Awatar użytkownika
UrdnotWrex
Assman
 
Posty: 52
Rejestracja: 2 mar 2011, o 19:46
Online: 2d 22h 40m 50s
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck.......reszta
Obecnie oglądam: Once Upon a Time
    Windows 7 Firefox

[4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: PanCartoon » 3 maja 2011, o 21:38

Już mam przed oczami tą scenę:
-Charles, uciekamy zaraz dom wybuchnie
-Czekaj Sarah, kochana, narzeczono, musimy dać sobie buzi..
-Taaaak, nie zachowujmy się jak stare małżeństwo. Och... Charlees i srruuu dom wybuchł i sruuu romantyczna pocałunek rozrywających się ciał.

Ale żeby nie było offtopu:
Odcinek in plus, ciekawa wartka akcja, kilka śmiesznych scen, mamuśka Volkoffa i Agent X, Chuck zaczyna trzymać w końcu swój poziom, świetnie. 9/10

Za ten post autor PanCartoon otrzymał podziękowanie od
blondasek
Awatar użytkownika
PanCartoon
 
Posty: 1342
Rejestracja: 6 gru 2010, o 21:24
Lokalizacja: Opoczno
Online: 206d 38m 13s
Otrzymał podziękowań: 375 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Sarah
Obecnie oglądam: Chuck, Castle, TBBT, HIMYM, VD
    Windows XP Firefox

[4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: kubaczek » 3 maja 2011, o 22:25

Odcinek mi się bardzo podobał. Kto by pomyślał, że Agentem X jest Volkoff.
Najlepsza była scena mamuśka Volkoffa strzelająca z karabinu i Casey w nią zapatrzony :D .
Jeszcze ta jak Chuck pokazywał prze Ellie co potrafi i obciął Morganowi rękawy :lol: .

Bartowscy coś mi się zdaje spróbują przywrócić Volkoffowi jego prawdziwą tożsamość, a jeśli im się to uda to może i Vivian przekona się do "nowego" ojca i rzuci handel bronią. To by był dobry wątek na 5 sezon :tak: .
Awatar użytkownika
kubaczek
NerdHerd
 
Posty: 68
Rejestracja: 10 kwie 2011, o 17:21
Online: 3d 16h 23m 50s
Otrzymał podziękowań: 12 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck-Sarah Morgan
    Windows XP Chrome

[4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: Grisza » 3 maja 2011, o 22:26

Hmm... według mnie najlepszy odcinek jak na razie 4 sezonu. A przynajmniej jeśli chodzi o kilka ostatnich, bo te pierwsze mogły mi już wyjść z głowy. Wieleeee humoru, akcji, szczególnie przypadło mi Las Vecas. Naprawdę świetny odcinek.
No i jest coś czym Chuck mnie zadziwił w tym odcinku. Z racji, że oglądam dużo seriali niestety prawie zawsze wiem co się stanie, że tak powiem "za chwilę". Konkretnie chodzi mi o to kto w tym odcinku okazał się Agentem X.
I prawdę mówiąc gdyby ktoś się ze mną założył o 100zł że to Volkoff jest Agentem X to na pewno bym się zgodził na zakład i bym przegrał. W życiu bym na to nie wpadł. Wiedziałem, że będzie to ktoś kto już się pojawił w serialu (bo to było raczej logiczne) ale, że będzie to Volkoff to naprawdę... w ogóle mi to przez myśl nie przeszło.
Grisza
Szpieg
 
Posty: 257
Rejestracja: 22 lis 2010, o 20:38
Online: 5d 19h 8m 44s
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Sarah Walker
    Windows 7 Firefox

[4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: Harku » 3 maja 2011, o 22:27

Generalnie odcinek oceniam na 9. Wartka akcja, kilka naprawdę zabawnych momentów, na obu imprezach i też po nich, szczególnie w domu mamy Agenta X, chociaż zgadzam się, że mogli zrobić z wieczorem kawalerskim i panieńskim coś więcej, skończyły się zanim się na dobre zaczęły. I mimo, że domyśliłem się, kim jest Agent X tak z 10 min zanim zostało to nam wreszcie pokazane, to nie wpłynęło to jakoś strasznie negatywnie na pogląd o odcinku.

Jedyna rzecz, która mi się w tym odcinku nie podobała i wpłynęła na obniżenie oceny. to w jaki sposób Ellie odkryła że Chuck jest intersectem, z jednej strony dobrze, że odbyło się bez jakiejś większej dramy, ale w tak naładowanym odcinku te sceny były jakieś takie bez emocji...w stylu "o jesteś intersektem, to spoko". Co mnie bardziej wkurzyło jak przez cały sezon ukrywanie tego wszystkiego przed Ellie było tylko sztuczną zagrywką scenarzystów, która doprowadziła tylko do tego, że przestałem lubić postać Ellie, no i Chuck'a, że ją okłamuje bez ważnego powodu.

A co do romansu, to rzeczywiście w tym odcinku nie było go prawie wcale, chociaż ta scena z Sarą w wannie była bardzo przyjemna i mimo, że pocałunków rzeczywiście ostatnio mało, ostatnie porządne mieliśmy w odcinku 18, to jednak czułych scen mieliśmy trochę szczególnie w poprzednim odcinku. Ale trzeba pamiętać, że twórcy serialu wychodzą z założenia, że jak dadzą widzom czegoś za dużo to jak przychodzą te ważne momenty to one tracą trochę na znaczeniu. A z tego co czytałem to właśnie odcinek za tydzień ma być pod względem związku Chuck'a i Sary bardzo bogaty. Z drugiej strony też trzeba pamiętać, że nie wszyscy widzowie lubią oglądać dużo czułości na ekranie...najlepszym przykładem jest odcinek 11 z tego sezonu, chyba najbardziej naładowany czułościami i romansem między Chuckem i Sarą i jak spolaryzowana była reakcja wobec niego, jednym to się bardzo podobało, z drugiej strony było bardzo wiele osób, którzy narzekali na odcinek, że to straszne romansidło.

I pamiętaj, niedługo
Spoiler:
Awatar użytkownika
Harku
Członek Teamu Bartowski
 
Posty: 325
Rejestracja: 18 paź 2010, o 13:46
Lokalizacja: Świętochłowice
Online: 20d 21h 57m 41s
Otrzymał podziękowań: 36 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Sarah
    Windows Vista Firefox

[4x22] Chuck Versus Agent X

Postautor: Wilchelm » 4 maja 2011, o 17:05

Najlepszy jaki widziałem, a babka to już mnie rozwaliła :D
Wilchelm
Obibok z BuyMore
 
Posty: 2
Rejestracja: 19 paź 2010, o 19:57
Online: 8h 4m 40s
Otrzymał podziękowań: 0 raz
    Windows 7 Chrome

PoprzedniaNastępna

Wróć do Sezon 4

Aktualnie szpiegują

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
ChuckTV.pl © 2010-2012 DuDeStudio.pl
cron