Strona 1 z 1

Bryce Larkin

PostZamieszczono: 14 gru 2010, o 19:18
autor: pllek_sinek
Obrazek

Nikt nie dodał tego bohatera a w zasadzie to jedna z ważniejszych drugoplanowych postaci w serialu. W końcu gdyby nie Bryce to Chuck nie miał by intersekta. Uważam go za dobrego przyjaciela Chucka, mimo że podkablował go administracji Stanford'u, chciał przez to ochronić biedaka przed zrekrutowaniem do CIA. Wszystko robił po to by Chuck był bezpieczny. Czekam na Waszą ocenę.

Bryce Larkin

PostZamieszczono: 15 gru 2010, o 17:17
autor: afgani
Postać z początku nie robiła na mnie dobrego wrażenia, ale później okazał się być całkiem znośny .
Ostatnia scena, w której daje Chuck'owi jakieś urządzenie do zniszczenia intersektu 2.0 była jedną z tych lepszych.

Bryce Larkin

PostZamieszczono: 12 lip 2011, o 15:40
autor: Rashel
Też na początku nie lubiłam Bryce'a, był dla mnie dupkiem, który zniszczył Chuckowi życie. Przez niego Chuck wyleciał ze studiów, stracił dziewczynę, a przede wszystkim dostał Intersekta. Jednak zmieniłam zdanie po odcinku, w którym jest nagrane na płytce, jak Bryce kradnie te testy, żeby chronić Chucka. Miał dobre intencje no, ale wyszło nie najlepiej. Podsumowując nie jest najgorszą postacią. :)

Bryce Larkin

PostZamieszczono: 31 sie 2012, o 18:35
autor: aTh4DpT4
Po obejrzeniu wszystkich serii parę razy dochodzę do wniosku że był cichym bohaterem serialu , jako prawdziwy przyjaciel chronił Chucka jak tylko się dało , niekoniecznie na korzyść Chucka,z perspektywy czasu wydaje mi się że zachował się jak ten przyjaciel , dostarczając Chuckowi Interescta 1.0 myślę że wiedział że Chuck może poradzić sobie z takim , jakby nie patrzeć trudnym zadaniem , myślę również że wiedział że w przeszłości Chuck wgrał sobie próbną wersje interecta , i jest to osobą która poradzi sobie z tymi informacjami . :)

Re: Bryce Larkin

PostZamieszczono: 23 mar 2013, o 21:03
autor: HJames
Na początku 1 sezonu uważałem go za skończonego dupka. To przez niego Chuck wyleciał ze studiów i stracił dziewczynę. Po obejrzeniu odcinka rozgrywanego w Stanford całkowicie zmieniłem o nim zdanie. Myślę, że był kimś wielkim... i to dzięki niemu Chuck miał Intersecta.