[1x01] Flowers for Your Grave

Gorąca dyskusja na temat 10 odcinków pierwszego sezonu.

Oceń odcinek

10
4
44%
9
2
22%
8
2
22%
7
1
11%
6
0
Brak głosów
5
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
1
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 9

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: afgani » 2 sie 2011, o 11:06

Tytuł: Flowers for Your Grave
Premiera: 09.03.2009r.
Obrazek

Nowy Jork. Richard "Rick" Castle, playboyowaty autor bestsellerowej serii kryminałów, wydaje nową książkę, w której uśmierca głównego bohatera, Dereka Storma.

W dniu, gdy odbywa się przyjęcie z okazji wydania książki, w mieście zostaje zamordowana pracownica opieki społecznej, a scena zabójstwa jest dokładnym odwzorowaniem jednej z jego powieści.
Kate Beckett z wydziału zabójstw policji nowojorskiej, wzywa go na przesłuchanie. Okazuje się bowiem, że wcześniej popełnione morderstwo również było wzorowane na innej powieści autora. Rick początkowo jest dumny, że ma "naśladowcę".
Szybko jednak zdaje sobie sprawę, że czyni go to głównym podejrzanym. Proponuje więc Kate swoją pomoc w śledztwie, na co zgadza się jej zwierzchnik, kapitan Roy Montgomery.


Standardowo, nie piszemy w temacie o innych odcinkach, bo będą traktowane jako spoiler i Modzi będą działać
Awatar użytkownika
afgani
 
Posty: 1242
Rejestracja: 7 gru 2010, o 20:40
Lokalizacja: Corby
Online: 121d 9h 13m 51s
Otrzymał podziękowań: 105 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Chuck Sarah
Obecnie oglądam: WSZYSTKO
    Windows XP Firefox

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: roztrzepana » 2 sie 2011, o 14:31

odcinek genialny i zachęcający do oglądania.. nasz bohater marudził na życie bogacza i brak czegoś 'nowego' no i się doczekał.. pojawia się Beckett, piękna i twarda Pani detektyw.. już tutaj widać, że te dwie postaci silnie oddziałują między sobą i pojawia się to ich słynne 'swordfight'. Cała akcja fajna.. co prawda mogli to śledztwo spokojnie przeciągnąć na 2 odcinki ale co tam :P końcowe 'you have no idea' Beckett mówi samo za siebie :D
Awatar użytkownika
roztrzepana
 
Posty: 380
Rejestracja: 14 sty 2011, o 20:30
Lokalizacja: Warszawa
Online: 5d 21h 36m 42s
Otrzymał podziękowań: 57 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Kate Beckett
Obecnie oglądam: Castle
    Windows Vista Firefox

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: Miss Beckett » 2 sie 2011, o 21:41

Szczerze mówiąc to spodziewałam się czegoś zupełnie nieciekawego ( typu W11, Detektywi, Trudne sprawy, Dlaczego Ja?) Aleee po pierwszym odcinku mogę stwierdzić, że potrzebuję jeszcze tygodnia do nadrobienia wszystkich odcinków. Odcinek jest ciekawym wprowadzeniem, postać Beckett jest intrygująca i czuję że Castle zajdzie jej za skórę i to równo. Dość ciekawa sprawa i zaskakujący jej wynik.. choć muszę przyznać, że tekst z tym że ma niesympatyczny zapach pochodzący z jamy ustnej troche mnie rozśmieszył.. z jednej strony niebezpieczna sytuacja, a on pozwala sobie na żarty :)
Awatar użytkownika
Miss Beckett
 
Posty: 1057
Rejestracja: 2 sty 2011, o 21:14
Lokalizacja: Warszawa
Online: 113d 21h 49m 21s
Otrzymał podziękowań: 222 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Sarah Walker i Chuck
    Windows XP Firefox

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: Banera » 2 sie 2011, o 23:24

Pilot bardzo dobry. Poznajemy pana pisarza i panią detektyw. Już przesłuchanie Castla pokazuję, że Kate nie bardzo lubi "typków" pokroju Castla, zblazowanych bogaczy. Jeszcze bardziej nie podoba jej się pomysł, aby pisarz pomógł jej w rozwiązaniu sprawy. Już na początku pracy próbuję rozszyfrować Beckett ale mimo, że trafnie odgadł dlaczego została ona policjantką, wie, że to nie jeden sekret jaki kryje ona w sobie. Sama sprawa dość ciekawa i Castle świetnie się spisał. Buchnięcie tych akt było cwane ale miał racje :D Jak Roztrzepana napisała to "you have no idea" tak zaintrygowało Castla, że postanowił na jakiś czas "przyczepić się" do detektyw Beckett ;)

Moja ocena: 8/10
Awatar użytkownika
Banera
 
Posty: 321
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 18:00
Lokalizacja: Kluczbork
Online: 7d 12h 33m 18s
Otrzymał podziękowań: 135 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck
Obecnie oglądam: Castle
    Windows 7 Firefox

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: afgani » 14 sie 2011, o 19:24

No to zaczęłam riwatch, nie skończywszy 3 sezonu ale jest jeszcze troszkę czasu facepalm
Ciekawy pomysł jak na "pilota" by wprowadzić głównego bohatera w środek spraw z zabójstwami na podstawie jego książek, a pierwsze kilka minut są boskie, np. jak Rick mówi, że Derek(postać z jego książki) stała się przewidywalna i potrzebuję czegoś nowego i nagle wyskakuję nam Policjantka co Alex skwitowała słowami "masz coś nowego"(mniej więcej).
Potem oczywiście była troszkę smutna rozmowa gdy Rick starał się rozkminić czemu Beckett została policjantką aż mi się smutaśno zrobiło, gdy zobaczyłam jej minę.
Ale gdy Kate kazał mu zostać w aucie, czego oczywiście nie zrobił zaczęłam się śmiać :rofl:

Poker mnie rozwalił jak ci pisarze gadali do Ricka a on siedział z tym nieobecnym spojrzeniem a potem próbuję rozwikłać zagadkę czemu zabójca nie zostawia odcisków na miejscu zbrodni a zostawił je na listach, niezłe kółko literackie ;)
Totalnie już rozwalił mnie moment jak Kate przyłapuję Castle na czytaniu raportów/akt a potem wręcza jej książkę z dedykacją i całuję na pożegnanie a potem się okazuję, że zabrał trochę materiału -mina Beckett bezcenna :rofl:
No i to aresztowanie jak ona tam wparowała to było coś.
Odcineczek bardzo fajny i zasługuję na naciągniętą troszeczkę 10, bo nie ma opcji 9, 75 :rofl:
Awatar użytkownika
afgani
 
Posty: 1242
Rejestracja: 7 gru 2010, o 20:40
Lokalizacja: Corby
Online: 121d 9h 13m 51s
Otrzymał podziękowań: 105 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Chuck Sarah
Obecnie oglądam: WSZYSTKO
    Windows XP Firefox

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: Sercio » 16 sie 2011, o 20:48

No więc moneta wybrała za mnie, i powiedziała mi bym zabrał się za ten serial, o którym ciągle są jakieś rozmowy, zwłaszcza późnym wieczorem. No a że już nie mogłem tego wytrzymać, musiałem się nim zainteresować, poczytać o nim, by w końcu ściągnąć i obejrzeć. I chyba czas bym opisał poniżej swoje wrażenia.

Serial Castle to lekkie połączenie komedii i kryminału, które wspaniale się dopasowuje, ze względu na dwóch jakże pozytywnych bohaterów, Beckett i Castle'a. Ona pracuje w policji, żyje w ciągłym niebezpieczeństwie, on natomiast pisze książki, żyje jako tako w luksusie. Są tak odmienni, jak dwa magnezy, które się wzajemnie przyciągają, i to samo jest w zasadzie tutaj. Mógłbym ten serial lekko porównać do Chucka, główny bohater żyje w swoim świecie, robiąc to co lubi, i wszystko zmienia się gdy piękna kobieta przychodzi do niego z prośbą, choć w tym wypadku jest ona policjantką więc został wręcz zmuszony, ale podobieństwo prawie podobne. Z tego co ja widzę, Castle od początku przykuwa na nią oczko, ona natomiast udaje niezainteresowaną, kolejne podobieństwo, ale koniec z tym bo przecież muszę opisać sam odcinek.

Pilot spodobał mi się bardzo, oraz zainteresował do dalszego oglądania tegoż serialu. Był również zabawny, czego chyba nie można pominąć w gatunku takim jak ten. Zaczęło się bardzo sympatycznie, impreza, foteczki, autografy, a potem dochodzimy do morderstwa, co już nie jest tak sympatyczne, ale jakże interesujące, kobieta ozdobiona kwiatami, takie zabójstwa bardzo mnie intrygują i sprawiają że nie chcę w ogóle poznawać zabójcy, bo zawsze się rozczarowuję, i tak samo jest tutaj.
Castle cierpi na blokadę twórczą, nic więc dziwnego że chce czegoś nowego, ekscytującego, coś co pozwoli mu na nowo tworzyć swe dzieła, z pomocą przychodzi mu detektyw Beckett, która, nie ukrywam, wygląda cudnie, i nie wiem czy nie zmieściła by się do mojego top 4, a może i 3, pomyślę nad tym.
Córka Ricka mi się spodobała, choć nie w takim sensie, po prostu jest sympatyczna, wie jak rozmawiać że swoim tatusiem. Do matki nie mam tego samego zdania, ani tak samo do jego byłej żony, jedna puszczalska, druga chciwa.
O pozostałych bohaterach nie będę rozpisywał, bo po prostu było ich za mało, by cokolwiek móc o nich powiedzieć, ale wydają się ok, ALE, jeszcze zobaczymy :P
Podoba mi się nastawienie Richarda, który łamie zasady, nigdy nie byłem tego typu człowiekiem, a on jakoś tak zaczyna mnie inspirować, i sprawia że łamanie zasad potrafi być zabawne, choć z jego autorytetem może więcej. Tak czy siak, po pewnym już czasie, gdy złapali niby zabójcę, Castle bardzo się wciągnął w rolę detektywa, że postanowił ukraść papiery dotyczące śledztwa, odważna cholera. mimo wszystko wypuścili go, ale co by było gdyby nie jego dobre kontakty z burmistrzem... ;)
Miło było popatrzeć jak razem pracują, starając się dopaść prawdziwego zabójcę, zabawny był chwyt Beckett na nos Castle'a, który pokazuje, że to ona tu rządzi i dominuje, mrraauu... :D
Przejedźmy trochę dalej, okazuje się za tym wszystkim stoi syn milionera, który bardziej kochał swoją córkę, jak widać, jest motyw, Richard mimo wszystko zna się na rzeczy, a pisanie książek kryminalnych pomaga w prawdziwym kryminalnym świecie. Plusem głównego bohatera jest to, że nie jest to Chuck, i uderzyć może a nawet to robi, ładnie gościa załatwiając. Na sam koniec, poleciał znany mi utwór od zespołu One Republic - Stop and Stare, który zaskoczył mnie pozytywnie, bo kiedyś słuchałem go nałogowo, i mam z nim miłe wspomnienia, no i już samutieńka końcówka, w której okazuje się że Castle piszę książkę na podstawie detektyw Beckett, słodko.
Tak więc to tyle, nie wiem czy będę tak samo rozpisywał się o każdym odcinku, postaram się mimo wszystko, i będę dalej ten serial oglądał, tylko muszę się pośpieszyć bo koniec wakacji się zbliża, a kolejne seriale przede mną.

Za ten post autor Sercio otrzymał podziękowanie od
Banera
Awatar użytkownika
Sercio
Szpieg
 
Posty: 169
Rejestracja: 18 kwie 2011, o 22:29
Lokalizacja: Chorzów
Online: 185d 14h 23m 46s
Otrzymał podziękowań: 144 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck i Sarah
Obecnie oglądam: Chuck, Glee
    Windows XP Chrome

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: PanCartoon » 6 wrz 2011, o 10:41

Przyznaję się: jestem mientkom fajom, ale nie tak miętką jak Sercio. Z nudów i ja się złamałem. Właśnie jestem po pierwszym odcinku Castle no i niestety.... zachwyciłem się. Świetne postaci, no i nawet Sreket ( ;) ) wydaje się być urocza.
Gdzieś w środku było trochę za dużo paplaniny, ale w ogólnym rozrachunku ze spokojny sumieniem, czystym sercem mogę dać 9/10.

Za ten post autor PanCartoon otrzymał podziękowania - 2
afganiBrighty
Awatar użytkownika
PanCartoon
 
Posty: 1342
Rejestracja: 6 gru 2010, o 21:24
Lokalizacja: Opoczno
Online: 206d 38m 13s
Otrzymał podziękowań: 375 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Sarah
Obecnie oglądam: Chuck, Castle, TBBT, HIMYM, VD
    Windows XP Firefox

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: Note » 8 wrz 2011, o 22:08

Odcinek włączyłem z niepewnością i oczekiwaniem na efekt mojego wyboru. Sam sobie przed rozpoczęcie akcji zadawałem pytanie, czy warto było poświecić czas i rzucić kotwicę na głęboką wodę. Jak na razie jest zbyt wcześnie bym mógł stwierdzić, czy serial jest dobry i godny oceny 8.1 na filmwebie, po prostu potrzebuję czasu, by aklimatyzować się z nowymi postaciami, ich charakterami, nową otoczką fabularną i nowym serialowym otoczeniem postaci drugoplanowych i wątków pobocznych. Co do samego odcinka, to jego fabuła już po kilku minutach sama cichą sugestią scenową dała nam otwartą furtkę do odpowiedzi na pytanie - Co scenarzyści przygotowali dla nas na ten odcinek? Nie powiem, że dochodzenie w sprawie psychopatycznego fana Castle'a było nudne, bo dość przyjemnie wszystko się oglądało. Również postacie nie były drętwe, dialogi bywały i zabawne i budujące, jak rozkminki Ricka m.in. Trochę ubolewam nad scenami, gdy Castle żartował sobie z powagi sytuacji w chwilach najazdu policji z nakazem oraz kilku pozostałych incydentów i pchał się, jak pszczółka w sztuczny miodzik. Tytułowy bohater wywołał u mnie wrażenie takiej mieszanki postaci znanych mi z innych seriali. Rozkminki Ricka brzmiały jak rozkminki House'a nad diagnozą trudnej choroby. Lekki styl życia i profesja zawodowa przypominała starego Hanka Moddy'ego. Urok osobisty wykorzystywany do niecnych planów nocnych z kobietami był podobnym stylem wykorzystywanym przez Charliego Harpera z Dwóch i Pół. Tak czy siak, odcinek oceniam siódemeczką . Ocena nie jest słaba, gdyż jak na serial, który z odcinka na odcinek prowadzi osobną sprawę i jedynym punktem utrzymywania fabuły będą wątki poboczne to jest dobrze. Do tego z czasem zapewne dojdzie przeplatająca się powolna miłość/sympatia miedzy dwójką bohaterów lub coś z życia prywatnego któregoś heroesa z osobna. Aha i plus za ładne widoki Los Angeles
Awatar użytkownika
Note
 
Posty: 1839
Rejestracja: 14 paź 2010, o 22:24
Lokalizacja: Podkarpacie
Online: 42d 5h 20m 38s
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 160 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck
Obecnie oglądam: Nowości serialowe
    Windows XP Firefox

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: PanCartoon » 8 wrz 2011, o 22:12

Z tego co wiem to akcja serialu toczy się w Nowym Jorku. Ale ja tam się nie znam i może akurat ten odcinek był nagrywany w LA.

;)
Awatar użytkownika
PanCartoon
 
Posty: 1342
Rejestracja: 6 gru 2010, o 21:24
Lokalizacja: Opoczno
Online: 206d 38m 13s
Otrzymał podziękowań: 375 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Sarah
Obecnie oglądam: Chuck, Castle, TBBT, HIMYM, VD
    Windows XP Firefox

[1x01] Flowers for Your Grave

Postautor: Note » 8 wrz 2011, o 22:14

Czytałem, że zdjęcia kręcono w Los Angeles (Kalifornia, USA). Nawet jest taki wpis w temacie z ciekawostkami :).
Awatar użytkownika
Note
 
Posty: 1839
Rejestracja: 14 paź 2010, o 22:24
Lokalizacja: Podkarpacie
Online: 42d 5h 20m 38s
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 160 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck
Obecnie oglądam: Nowości serialowe
    Windows XP Firefox

Następna

Wróć do Sezon 1

Aktualnie szpiegują

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
ChuckTV.pl © 2010-2012 DuDeStudio.pl
cron