[4x07] Cops & Robbers

W tym miejscu dyskutujemy na temat najnowszych odcinków sezonu.

Ocena odcinka (1-10)

10
7
70%
9
2
20%
8
0
Brak głosów
7
0
Brak głosów
6
0
Brak głosów
5
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
1
1
10%
 
Liczba głosów : 10

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: CMP » 13 wrz 2011, o 22:21

Tytuł: Cops & Robbers
Premiera USA: 31 października 2011

Obrazek

Castle i Martha stają się zakładnikami grupy rabusiów ubranych w lekarskie fartuchy i używających klasycznych nazwisk lekarzy z telewizji. Beckett natomiast desperacko stara się ich uratować co staję się trudniejsze z negocjatorem który ciągle patrzy jej na ręce. Castle staje się liderem zakładników i odkrywa, że napad jest tylko umiejętnie zaaranżowaną przykrywką na coś znacznie bardziej złowieszczego. Ale czy z Castle'm wewnątrz i z Beckett na zewnątrz uda się udaremnić plan rabusiów nim będzie za późno?
Awatar użytkownika
CMP
 
Posty: 2340
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 16:25
Lokalizacja: Gliwice/DG
Online: 65d 8h 18m 50s
Otrzymał podziękowań: 724 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Sarah
Obecnie oglądam: Community in da HOUSE
    Windows 7 Firefox

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: roztrzepana » 1 lis 2011, o 11:20

po sneak peekach moja ciekawość co do tego odcinka została bardzo mocno pobudzona.. i po jego obejrzeniu o dziwo zaspokojona.. bardzo dobry odcinek.. myślałam, że to będzie zwykły napad na bank a tutaj jakieś drugie dno udało się twórcom wymyślić.. to było ciekawe :) no i relacje Caskett.. przyznam, że zobaczyć Beckett tak tracącą kontrolę nad sobą gdy wchodzi w grę życie Ricka.. chyba ściana się burzy Ms Beckett.. :P Mina Beckett gdy był ten wybuch.. choć wiedziałam, że nic im się nie stało to i tak przyspieszony puls miałam na pewno.. a cieszyłam się jak dziecko gdy go znalazła.. Gdyby nie Martha obok to może byłoby coś więcej.. bo ewidentnie chciała go przytulić....^^ :P
ahh i zapomniałam o Marthie i jej adoratorze :D to mnie rozwaliło kompletnie :D
ode mnie leci 10 bo chyba jestem za dużym Caskett shipperem, żeby za ten odcinek nie dać 10 :D

musiałam dodać kilka scen bo nie mogę :D wg stopni uwielbienia malejąco :P




Awatar użytkownika
roztrzepana
 
Posty: 380
Rejestracja: 14 sty 2011, o 20:30
Lokalizacja: Warszawa
Online: 5d 21h 36m 42s
Otrzymał podziękowań: 57 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Kate Beckett
Obecnie oglądam: Castle
    Windows Vista Firefox

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: Banera » 2 lis 2011, o 15:20

Zajedwabisty odcinek!!! od początku do końca pełen emocji. Czułem się jakbym co najmniej oglądał jeden z tych podwójnych odcinków Castle albo dobry film sensacyjny tyle, że 45-minutowy. Napad na bank wydawał się oklepanym pomysłem ale w Castle nie może być zwyczajnie. Już na początku wiedziałem, że będzie to inny odcinek bo nie zaczął się od morderstwa ale przynajmniej tym razem to Rick zadzwonił do Beckett z "Powiedz, że mnie potrzebujesz?" ;) O ironio bo to on za chwilę potrzebował jej. Świetnie napisany scenariusz samego napadu. Nie spodziewałem się, że za wszystkim stał gość od epilepsji. Jak na zwykłego człowieka "z ulicy" to nie źle to wszystko sobie wykombinował.

Mimo pełnego napięcia odcinka było kilka zabawnych scen jak ta jak Esposito z Ryanem pukali do drzwi tego małżeństwa, a potem Espostio piskliwym głosem krzyczał "Help, Police" albo jak nazwał Ryana "Castle Junior" :D

Świetny dialog między szefem najemników:
- Twoja dziewczyna jest mocna
- Nie jest moją dziewczyną
- Jest zbyt kobieca?

Emocji między Beckett, a Rickiem było jeszcze więcej. Scena, w której Kate przebrana za sanitariuszkę łapię za rękę Ricka i obiecuje mu że go stamtąd zabierze była bardzo wymowna. Tuż po wybuchu, jak przecinała mu więzy to była wpatrzona w niego jak w obrazek, nie przejmując się że inni są dalej związani. Roztrzepana o jakiej ścianie mówisz? Ona go strasznie kocha i ten mur runął w raz ze słowami na końcu trzeciego sezonu. Kate teraz siedzi w gruzach bojąc się, że jak go dotknie to emocje wyleją się i ich nie opanuje. Oj chcę to zobaczyć jak się wyleją bo czuję, że wtedy na parę dni zamkną się w pokoju i się od siebie nie odkleją ;)

Na koniec nie sposób wspomnieć o Alexis. Żal trochę mi jej bo oczekiwała od tego pierwszego, poważnego związku czegoś więcej. Niestety życie zweryfikowały jej plany, a związek na odległość to bardzo trudna rzecz. Postąpiła bardzo dojrzale i przemyślanie, co jak na nastolatkę jest dość niezwykłe.
Awatar użytkownika
Banera
 
Posty: 321
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 18:00
Lokalizacja: Kluczbork
Online: 7d 12h 30m 27s
Otrzymał podziękowań: 135 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck
Obecnie oglądam: Castle
    Windows 7 Firefox

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: Sheldie » 2 lis 2011, o 17:18

W pełni podpisuję się pod Banerą. Całe 42 minuty i 5 sekund siedziałam z opuszczoną szczęką :D
Ostatnia scena i wyliczanie "ile to razy uratowałem ci życie"- AWESOME. Jedna rzecz rzuciła mi się w oczy: ojciec Sean McCaskey. Czy tylko mi kojarzy się to z Caskett? :lol:
Awatar użytkownika
Sheldie
Kierownik sklepu
 
Posty: 115
Rejestracja: 28 maja 2011, o 12:28
Lokalizacja: Poznań
Online: 40d 20h 17m 25s
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Team Bartowski
Obecnie oglądam: Castle, TBBT, HIMYM
    Windows 7 Firefox

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: Quox » 2 lis 2011, o 18:47

Po pierwsze - przewidywalny. Po drugie - ile jeszcze scen nam zafundują twórcy takich jak http://www.youtube.com/watch?v=AXQM9zEZ ... r_embedded - no ile można?! Po 3. - bye bye, Ash ;D

Generalnie - odcinek Świetny ;D
Awatar użytkownika
Quox
 
Posty: 94
Rejestracja: 6 lip 2011, o 14:22
Online: 1d 18h 54m 6s
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Zack Addy
Obecnie oglądam: 17 seriali
    Windows 7 Opera

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: Banera » 2 lis 2011, o 22:57

Ad1.
Przewidywalny? Jeśli masz na myśli, że wszystko skończyło się dobrze to faktycznie był przewidywalny. Ogólnie w wielu przypadkach w tym serialu można przewidzieć kto stoi za morderstwem ale w tym było to na prawdę ciężkie i nie powiedziałbym o tym odcinku, że jest przewidywalny.

Ad2.
Niech fundują w każdym odcinku chociaż jedną taką scenę to każdy odcinek będzie miał u mnie co najmniej 9! Jak nie chcesz ich oglądać to lepiej się zastanów nad oglądaniem Castle bo za pewne sporo ich będziemy oglądać w tym sezonie.

Ad3.
Ano panu już podziękujemy. Praktycznie nie odegrał on większej roli w serialu, chociaż myślałem, że Alexis wyjedzie z nim na studia. Dobrze, że została. Ciekawiej będzie :)

Generalnie - odcinek Świetny ;D

Pod tym się podpisze bez dwóch zdań :P
Awatar użytkownika
Banera
 
Posty: 321
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 18:00
Lokalizacja: Kluczbork
Online: 7d 12h 30m 27s
Otrzymał podziękowań: 135 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck
Obecnie oglądam: Castle
    Windows 7 Firefox

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: roztrzepana » 2 lis 2011, o 23:07

Banera,

Banera pisze:o jakiej ścianie mówisz? Ona go strasznie kocha i ten mur runął w raz ze słowami na końcu trzeciego sezonu. Kate teraz siedzi w gruzach bojąc się, że jak go dotknie to emocje wyleją się i ich nie opanuje.


mówię o takiej ścianie, że tak naprawdę to my, widzowie dobrze wiemy, że ona go kocha... Dla Castle wcale to mogło nie być tak oczywiste aż do tego odcinka.. moim zdaniem ten mur nie runął jeszcze bo ona panuje nad sobą i swoimi emocjami mniej lub bardziej na tyle, że nie do końca wszystko pokazuje Castle.. do tej pory, jej spojrzenia w jego stronę były owszem... ale w większości jak on był plecami i tego nie widział.. w murze Kate robią się dziury.. ale jak runie to myślę, że z takim hukiem że każdy będzie mógł powiedzieć < włącznie z Castle :D > że ona go bezapelacyjnie i niepodważalnie kocha :)
Awatar użytkownika
roztrzepana
 
Posty: 380
Rejestracja: 14 sty 2011, o 20:30
Lokalizacja: Warszawa
Online: 5d 21h 36m 42s
Otrzymał podziękowań: 57 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Kate Beckett
Obecnie oglądam: Castle
    Windows Vista Firefox

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: CMP » 2 lis 2011, o 23:48

Banera pisze:Ad2.
Niech fundują w każdym odcinku chociaż jedną taką scenę to każdy odcinek będzie miał u mnie co najmniej 9! Jak nie chcesz ich oglądać to lepiej się zastanów nad oglądaniem Castle bo za pewne sporo ich będziemy oglądać w tym sezonie.


Nawiązując do sceny z wybuchem, to raczej nic nie pobije odcinka 2x14 Chucka - mina Sary i Caseya.




Banera pisze:Ano panu już podziękujemy. Praktycznie nie odegrał on większej roli w serialu, chociaż myślałem, że Alexis wyjedzie z nim na studia. Dobrze, że została. Ciekawiej będzie :)


wg mnie Alexis w 4 sez jest mega nudna, gdy tylko usłyszałem, że wcześniej ma się wybrać na studia to aż tańczyłem w pokoju, a tu klapa. Kolesiówa irytuje mnie strasznie.

Odcinek 9/10. Bardzo szybko mi zleciał, jakiś krótki w ogóle ep :] Myślałem, że za napadem szykuje się jakaś gruba sprawa, a to tylko o dziecko, trochę na tym odcinek stracił i ta dramaturgia napadu. Mogli zrobić coś bardziej skomplikowanego, żeby podzielić to na 2 części, no ale to pewnie 17/18.

O dziwo, Lanie i Iron mało w tym sezonie, a wg wywiadów miały mieć więcej czasu.
Awatar użytkownika
CMP
 
Posty: 2340
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 16:25
Lokalizacja: Gliwice/DG
Online: 65d 8h 18m 50s
Otrzymał podziękowań: 724 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Sarah
Obecnie oglądam: Community in da HOUSE
    Windows 7 Firefox

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: Miss Beckett » 3 lis 2011, o 12:44

wg mnie Alexis w 4 sez jest mega nudna, gdy tylko usłyszałem, że wcześniej ma się wybrać na studia to aż tańczyłem w pokoju, a tu klapa. Kolesiówa irytuje mnie strasznie.

Podpisuję się pod tym, nie lubię tej postaci, a może po prostu aktorki. Odcinek świetny.. warto było czekać, choć dużo napisać nie mogę bo poprzednicy ujęli wszystko to co chciałabym naskrobać to i tak muszę to powtórzyć.. Scena kiedy Beckett wpadła po tym wybuchu była dla mnie magiczna i chyba utwierdziła nas w tym, że ona również darzy Ricka bardzo głębokimi uczuciami, choć na razie się do tego nie przyzna, gdy matka Ricka przerwała tę piękną scenę, Castle miał świetny wyraz twarzy jaby chciał powiedzieć .."Kurrr... co Ty kobieto robisz, po co się wtrącasz' :D .Lecz widać to zawsze kiedy stoją obok siebie lub ze sobą rozmawiają. W mej pamięci została również scena kiedy Caskett weszli do domu i Martha wyściskała Kate.. jej mina była genialna, takie zdziwienie a następnie uśmiech, i oczywiście wyliczanie kto komu ile razy uratował życie. Oczywiście moja ocena była równa najwyższej czyli w naszej skali to soczysta dziesiąteczka.
Awatar użytkownika
Miss Beckett
 
Posty: 1057
Rejestracja: 2 sty 2011, o 21:14
Lokalizacja: Warszawa
Online: 113d 21h 49m 21s
Otrzymał podziękowań: 222 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Sarah Walker i Chuck
    Windows 7 Firefox

[4x07] Cops & Robbers

Postautor: afgani » 3 lis 2011, o 13:24

To też naskrobam kilka słów (mimo, że nie chciało mi się oglądać z napisami tego odcinka).
No więc, wszystko było cudowne od początkowej sceny w banku i telefonu Ricka do Kate z niemalże błagalnym pytaniem "Powiedz, że mnie potrzebujesz" aż po scenę wieńczącą cały odcinek, czyli wyliczania ile to razy Castle uratował Beckett :D
Jednak to co mnie najbardziej spięło to, to że gdy już było blisko jakiegoś przełomu(uścisk, czy pocałunek) to akurat musiała być tam mama Castle :/ whyyyy???
Co do Alexis to też powoli zaczyna mi grać na nerwach, i mimo że Ashley okazał się "niezbyt zainteresowany" jej osobą nie bardzo mi jej żal...

Ja oceniam odcinek na 9, bo ile można czekać na ten ich prawdziwy pocałunek :/
Awatar użytkownika
afgani
 
Posty: 1242
Rejestracja: 7 gru 2010, o 20:40
Lokalizacja: Corby
Online: 121d 9h 11m 9s
Otrzymał podziękowań: 105 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Chuck Sarah
Obecnie oglądam: WSZYSTKO
    Windows XP Firefox

Następna

Wróć do Sezon 4

Aktualnie szpiegują

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
ChuckTV.pl © 2010-2012 DuDeStudio.pl
cron