Opowieści z polskiego Buy More - Epizod 1

Tutaj możesz przeczytać opowieści z polskiego Buy More. Oparte na faktach!

Opowieści z polskiego Buy More - Epizod 1

Postautor: Banera » 7 kwie 2011, o 22:13

Epizod 1. Banera vs. Wilkołak

Piękny, słoneczny czerwcowy poranek. Otwieram drzwi i wchodzę z zaplecza na nasz kochany salon aby zrobić oględziny mojego działu, czy przypadkiem wczoraj ludzie swoimi łapskami nie poprzestawiali mi mojego stylowo urządzonego zakątka. To nie jako obowiązek za nim otworzymy sklep. Wszystko ma grać za nim pojawią się pierwsze ofiary, tzn. klienci. Trzask! Zgrzyt zamka słychać na końcu hali bo radio wciąż jeszcze nie gra. Barta jeszcze nie ma. Znów pewnie na kacu przyjdzie spóźniony. Siadam sobie wygodnie przy kasie za kompem robiąc szczegółową analizę mojej sprzedaży (czytaj: bezczelnie spijając kawę, którą sobie zrobiła Daga przeglądam sobie interia.pl:) ). Klientów jeszcze nie ma. Taki ruch z rana to rzecz normalna, a właściwie jego brak. Wchodzi Bart i już widzę, że nie pomyliłem się wcale myśląc o powodzie jego spóźnienia. Jego przekrwione oczy i wczorajszy t-shirt mówią same za siebie. Spoglądam z za ekranu monitora i mówię:
- Gdzieś się wczoraj znów szlajał ochlaptusie?
- Nie pytaj... sam nie wiem do końca gdzie byłem ale jak młody wstanie to chyba się dowiem.
- Masz szczęście, że kiera jeszcze nie ma. Idź się zobacz w lustrze. Wyglądasz jak jakiś menel
- Chcesz w pysk?
- Coooo? Taki chojrak jesteś? Wyjaśnijmy sobie to jak na prawdziwych mężczyzn przystało! Dawaj!

Wstałem i energicznie wyskoczyłem z za biurka. Stanąłem naprzeciwko niemu, spojrzałem mu w oczy niczym rasowy bokser podczas ważenia. Ruszamy - powiedziałem i udaliśmy się w miejsce gdzie za chwile miała się polać krew. RTV to miejsce gdzie nie raz dochodziło to takich pojedynków. To tam rozstrzygaliśmy większość konfliktów w sklepie.
- Yoshimitsu - rzekł Bart
- Law - odpowiedziałem mu, wybierając swojego wojownika.
Zarżnięta konsola Play Station 2 wydawała dziwne dźwięki wczytując arenę walki w Tekkenie. Trzymając w ręku pada Bart zauważył wchodzących pierwszych klientów.
- Ludzie wchodzą - rzekł.
- Tak łatwo się nie wywiniesz od tej porażki - mówię mu w ogóle nie zauważając, że wśród wchodzącej grupki ludzi wszedł również Bufok, nasz kierownik.

3..., 2..., 1..., Fight! Kucnęliśmy aby nikt nas nie zauważył. To nie potrwa długo - myślę sobie. Jakież było moje zdziwienie gdy po chwili leżałem na arenie a na ekranie 50 calowej plazmy pojawił się napis KO. Było to dla mnie niespodziewane tak samo jak pojawienie się bruneta w okularach o wszystko mówiącym wzroku.
- Dzień dobry kierowniku - Bart szybko zareagował rzucając pada pod stolik na którym stała konsola.
- Już od samego rana musicie mnie denerwować - rzekł Bufok wyraźnie poirytowany sytuacją w jakiej nas zastał.
- Kiero wyluzuje, obraził mnie to musieliśmy to sobie wyjaśnić - mówię mu.
- Do klientów chłopaki, do klientów, raz, raz.

Kładę pada myśląc sobie jak Bart mógł mnie zlać. Przecież to niemożliwe. Jak to mogło się stać? Dekoncentracja? Może zlekceważyłem mocno "wczorajszego" przeciwnika?. Moje rozmyślenia przerwał dziwny odgłos, brzmiało to mniej więcej tak: ee! Wszyscy trzej zaglądamy w stronę z której padł odgłos jakby zranionego zwierza. Jest. Stoi "zwierz" przy koszyku z napisem 'Gry komputerowe - wyprzedaż', grzebiąc w nim jakby szukał tam jedzenia. Może i szukał bo gość wyglądał jak bezdomny. Dość wysoki jegomość miał długie, przetłuszczone włosy, smukła twarz i charakterystyczny wielgachny nos. Ubrany był w stary, szary płaszcz, gdzie niegdzie widoczne były na nim plamy bliżej nieznanego mi pochodzenia. Jego wygląd nie zachęcał do jakichkolwiek kontaktów. Odwróciłem wzrok i powoli zacząłem iść w przeciwną stronę niż czekający na obsługę klient. Eeeeee! - znów usłyszałem ten złowieszczo brzmiący dźwięk.
- Bart idź do niego - rzekł kierownik.
- Ja? Ja nie idę bo się go boje, po za tym to Banera przegrał ze mną w Tekkena to niech on tam idzie.

No pięknie mnie wpieprzył. Kierownik zawrócił mnie. Na nic zdały się moje protesty. No cóż, jak trzeba to trzeba. Podchodzę powoli to klienta, który na mój widok przestał przerzucać pudełkami w koszu.
- Dzień dobry Panu, co dla pana potrzeba? - mówię.
- Proszę Pana, po ile są te filmy? - zapytał z wyraźną trwogą w oczach.
- Yyyyyyy... No więc po pierwsze to ceny ma Pan na pudełkach na takich małych pomarańczowych metkach, a po drugie to nie filmy tylko gry komputerowe! :)
- co też Pan powie, to gdzie macie filmy?
- Proszę za mną.
Prowadzę gościa na dział z filmami z wyraźnym uśmiechem na twarzy, wyczuwając, że to nie koniec brechtawy z klienta. Bart widząc mój uśmiech szybko podłapał z kogo się dyskretnie śmieje. Po chwili stałem już przed gablotą z kilkunastoma filmami, które od nie dawna mieliśmy w ofercie. Klient pochylił się i wpatrując się w okładki rzekł:
- Proszę Pana, ja poproszę film z pod znaku szpady i płaszcza :)
Gromkie hahahahah posypało się w oddali. Bart chowając się za regał trzymał się za usta, tłumiąc swój śmiech. Patrze na klienta z coraz większym bananem na twarzy:) i mówie:
- Hmmm, chodzi Panu o filmy w rodzaju Zorro czy Trzech Muszkieterów, tak?
- No przeca mówie - dość poważnie rzekł klient dalej wpatrując się w gablotę.
- No niestety nie mamy w tej chwili żadnego filmu o takiej tematyce.
- A ten? O ten właśnie? To nie jest takiego rodzaju film? - powiedział wskazując palcem na pudełko z dużym, wyraźnym napisem "Amerykański wilkołak w Paryżu"
- Yyyyy to jest film o wilkołaku proszę Pana, tam nie macha nikt szpadą z tego co mi wiadomo - mówię mu powstrzymując się od napadu śmiechu, bo cały czas słyszę brechtającego Barta z za regału.
- Wilkołaku? Nigdy na oczy nie widziałem żadnego wilkołaka.

Zostałem bez słowa. Gość powiedział to z taką powagą że nie wiedziałem co mu powiedzieć. Bart już się prawie dławił ze śmiechu gdy klient obracając się do mnie swoimi czterema literami udał się w stronę drzwi wyjściowych. Podchodzę do opartego o regał Barta i mówię:
- Ty, co za gość! Słyszałeś jak mówił, że nigdy wilkołaka na oczy nie widział?
- Hahahahaha człowieku a z czego ja polewam, hhehehehe, głupi jakiś koleś, jak można nie widzieć wilkołaka na oczy, przecież ja na ulicy co chwile spotykam jakieś wilkołaki hahahaha.

I tak do końca dnia i długo, długo później mieliśmy polewkę z gościa, którego więcej nie widziałem. Może poszedł szukać wilkołaków i... znalazł :D

Za ten post autor Banera otrzymał podziękowania - 6
afganiCMPNotePanCartoonpllek_sinekSzym
Awatar użytkownika
Banera
 
Posty: 321
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 18:00
Lokalizacja: Kluczbork
Online: 7d 12h 33m 18s
Otrzymał podziękowań: 135 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Chuck
Obecnie oglądam: Castle
    Windows 7 Firefox

Opowieści z polskiego Buy More - Epizod 1

Postautor: PanCartoon » 8 kwie 2011, o 21:52

Świetny pierwszy odcinek, akcja z wilkołakami bekowa :D Czekam na drugi epizod. :)
Awatar użytkownika
PanCartoon
 
Posty: 1342
Rejestracja: 6 gru 2010, o 21:24
Lokalizacja: Opoczno
Online: 206d 38m 13s
Otrzymał podziękowań: 375 razy
Płeć: Fan
Ulubiona postać: Sarah
Obecnie oglądam: Chuck, Castle, TBBT, HIMYM, VD
    Windows XP Firefox

Opowieści z polskiego Buy More - Epizod 1

Postautor: Sagi » 8 kwie 2011, o 21:56

Hahaha dobre bardzo dobre opowiadanie
Już myślałem że macie jakiś ring w RTV i będziecie się prać na prawdę
a tu partyjka w tekkena :)

Koleś szukał Zorro a dostał Wilkołaka :) skoro nigdy nie widział to się troche doedukuje


Banera czekam na następne Epizody z waszych przygód w "Polskim Buy More" :D

:brawo: :brawo: :brawo:
Sagi
Kierownik sklepu
 
Posty: 149
Rejestracja: 22 mar 2011, o 18:31
Online: 8d 16h 31m 17s
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć: Fan
    Windows XP Firefox

Opowieści z polskiego Buy More - Epizod 1

Postautor: afgani » 8 kwie 2011, o 22:32

Padłam jak to czytałam jak można pomylić dział z filmami z działem gier :D
A ta bijatyka na serio myślałam, że wyjdziecie gdzieś się bić a tu tylko bijatyka w wirtualu <zawiedziona_troszeczkę>
Nie mogę sobie wyobrazić jaką bym miała polewkę gdybym spotkała takiego gościa :D
Z niecierpliwością czekam na kolejną część
Awatar użytkownika
afgani
 
Posty: 1242
Rejestracja: 7 gru 2010, o 20:40
Lokalizacja: Corby
Online: 121d 9h 13m 51s
Otrzymał podziękowań: 105 razy
Płeć: Fanka
Ulubiona postać: Chuck Sarah
Obecnie oglądam: WSZYSTKO
    Windows XP Firefox

Opowieści z polskiego Buy More - Epizod 1

Postautor: anusja » 11 kwie 2011, o 20:00

to było genialne :lol: . Ja także na początku pomyślałam o jakimś ringu:).facet nigdy nie widział wlikołaka:), aż trudno uwierzyć że się takie rzeczy w realu zdarzają :-P
anusja
Sprzedawca z BuyMore
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 mar 2011, o 16:13
Online: 6h 24m 38s
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: Fanka
    Windows XP Firefox


Wróć do Opowieści z polskiego Buy More

Aktualnie szpiegują

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
ChuckTV.pl © 2010-2012 DuDeStudio.pl
cron